sobota, 31 stycznia 2015

Rozdział 1


30 Września, Czwartek.
Obudziłam się.. Tak naprawdę, w ogóle nie spałam. Nie mogłam zmrużyć oka po wczorajszej kłótni z Klaudią. Kochałam ją, była moją najlepszą przyjaciółką. Nie rozumiem, jak ona mogła mi to zrobić. Daniel był dla mnie wszystkim.. Przez nią straciłam dwie najważniejsze osoby w moim życiu. Chłopaka i ją.. A mogłam iść na tą cholerną imprezę. Może wtedy nic by się nie wydarzyło? Będę chyba zadawać sobie to pytanie do końca życia. I te jej tłumaczenia.. Cały czas siedzą mi w głowie:

-Oj Nika, przestań. Nic się takiego nie stało. Byliśmy pijani, samo wyszło.

Tak, kurwa. Samo wyszło.. Mam dość, chce przestać o tym myśleć.  Spojrzałam na zegarek. Już 7:00. Powinnam się szykować. Co prawda do szkoły nie mam daleko – 10 minut pieszo. Muszę jednak umalować się, zjeść coś. Poszłam na dół, do kuchni, wzięłam mój ulubiony kubek. Był cały czarny, lubię ten kolor. Wstawiłam wodę na kawę, nie przepadam za nią, ale musze wypić jeśli chcę dotrwać do końca lekcji. Na śniadanie zjadłam kanapkę z sałatą i wędliną, pierwszą lepszą jaką ujrzałam w lodówce. Przynajmniej teraz mama nie marudzi, że mało jem, wyjechała do  pracy. Wróci za jakieś dwa tygodnie. Tęsknię za nią. No cóż, muszę iść się ogarnąć. Poszłam do swojego pokoju. Dzisiaj postawiłam na czarne legginsy, biały top, a na to czarna bluza. Klasyk. Gdy już się ubrałam podeszłam do mojej toaletki. – Trzeba coś zrobić z tymi kudłami. – pomyślałam. Uczesałam je i związałam w kitkę na czubku głowy. Na twarz nałożyłam cienką warstwę kremu BB, a następnie zrobiłam lekkie kreski. Usta pomalowałam jedynie bezbarwnym błyszczykiem. Była jesień, padało. Założyłam mój płaszczyk i kalosze. Wyszłam do szkoły. Gdy już znajdowałam się w budynku, usiadłam pod klasą czekając na dzwonek. Poczułam, że ktoś siada obok mnie.

-Cześć jestem Ania. Przeprowadziłam się tutaj, do Warszawy. Będę chodzić do Twojej klasy. – powiedziała uśmiechnięta dziewczyna. Była bardzo ładna. Miała brązowe oczy, jasne włosy, piękny uśmiech.

-Yy hej. – nie byłam dobra w nawiązywaniu nowych znajomości..

-Czekaj, czy Ty przypadkiem nie jestem tamtą dziewczyną z której wszyscy się śmieją? Jest tam jakiś plakat, a na nim Twoje zdjęcie jak się kąpiesz. – powiedziała zdziwiona dziewczyna.

- O nie.. – powiedziałam po czym wstałam. No, tak.. Klaudia kiedyś zrobiła mi zdjęcie dla żartu, gdy u mnie była. Poszłam jak najszybciej w stronę zbiegowiska. Ludzie zaczęli wytykać na mnie palcami, żartować ze mnie. Chciałam zapaść się pod ziemię. Po co ona to zrobiła? Jak ona mogła.. Ja nie zrobiłabym jej czegoś takiego nawet teraz, po tym jak mnie zraniła..  Nie wytrzymam, zaraz rozbeczę się jak dziecko.. Zaczęłam biec w stronę łazienki. Zamknęłam się w niej, a zaraz po tym po moich policzkach zaczęły lecieć słone łzy. Oparłam się o ścianę, zsunęłam się na dół i usiadłam w takiej pozycji jakbym przytulała swoje kolana, schowałam w nich głowę. Nie chciałam się nikomu pokazywać na oczy, chciałam skryć się przed całym światem. Nagle usłyszałam, że ktoś kopie w drzwi.

-Siema szmato! Wiem, że tam jesteś. Przyszłam Ci tylko powiedzieć, że tak naprawdę nigdy się z Tobą przyjaźniłam. Udawałam Twoją przyjaciółkę tylko po to, aby odbyć Ci Daniela.  – to był głos Klaudii. Cholernie zabolały mnie jej słowa, czułam jakby coś rozrywało mnie od środka.

-Suka! – to jedyne co udało mi się wykrzyczeć przez łzy. Wątpię, że to słyszała, ponieważ było już słychać jej oddalający się szyderczy śmiech. Poczekałam, aż zadzwonił dzwonek na lekcje, aby wszyscy rozeszli się do klas. Gdy wiedziałam już, że nikt mnie nie zauważy wyszłam z łazienki i z płaczem pobiegłam do domu. Nie byłam wstanie, aby uczestniczyć w zajęciach.  Nie wiem czy w ogóle byłam w stanie, żeby kiedykolwiek wrócić do tej szkoły.. Może poczekam dwa tygodnie do powrotu mamy? Porozmawiam z nią, powiem co się stało, może przeniesie mnie do innej szkoły? Bardzo bym tego chciała.. Nie dam rady codziennie patrzeć na Klaudię całującą Daniela. Przez taki widok moje serce rozrywa się na milion malutkich kawałeczków.. Doszłam do domu, zamknęłam drzwi i pobiegłam w stronę łóżka, rzuciłam się na nie i zaczęłam płakać jak dziecko.
_____________________________________________________________________________
Jak podobał się pierwszy rozdział? Jesteście ciekawi jak potoczą się losy Niki? Czy dalej dokuczała jej będzie była przyjaciółka? Czy może da jej spokój? Tego wszystkiego i dużo więcej dowiecie się w kolejnych rozdziałach.  A co do tego rozdziału, mam nadzieję, że nikogo nie zawiodłam, że się Wam spodobało. Początki są zawsze trudne. Zapewniam, że z czasem będzie tylko lepiej! Włączyłam opcję komentowania anonimowego, pamiętajcie, że komentarze motywują. Pozdrawiam, Patrycja, trzymajcie się. + przepraszam, ale dodalam posta o 00:01 czyli juz w niedziele, male problemy z internetem.

czwartek, 29 stycznia 2015

Bohaterowie


Nikola.

Główna bohaterka, każdy mówi na nią Nika. Chodzi do liceum ogólnokształcącego. Ma 16 lat, więc chodzi do 1 klasy. Jej zainteresowaniem jest śpiew. Kocha to, ma cudowny głos, lecz wstydzi się z kimkolwiek podzielić jej talentem.

Klaudia.

Była przyjaciółka Nikoli. Jest od niej o rok starsza. Nigdy nie traktowała na poważnie przyjaźni z Niką. Bardzo chciałaby jeszcze bardziej zatruć jej życie.

Daniel.

Były chłopak Niki. Klaudia jej go odbiła. Jest o dwa lata starszy od byłej dziewczyny. Zakochał się w Klaudii , ale stara się ją jakoś powstrzymać, aby jednak nie zrobiła nic poważnego Nikoli, bo wie, że mogą mieć oboje poważne problemy.

Anna.

Nowa w liceum Niki. Jest w jej wieku. Uwielbia balet. Dzięki internetowi dość sporo nauczyła się tego tańca. 

Dominik.

Kuzyn Anny. Pojawi się w trzecim rozdziale. Ma 17 lat. Uwielbia grę na gitarze.